Początek

Czy prawdziwa przyjaźń istnieje? Nie wiem… Zaczynam wątpić. Mam 20 lat, nazywam się Marcel. Wczoraj, pierwszy raz w życiu, się pociąłem. Przez kogo? No właśnie przez przyjaciółkę. Tworzę tego bloga bo muszę coś robić, inaczej będę myślał o niej, o Elizie- bo tak właśnie ma na imię. Znajomość z nią mnie niszczy a mimo to nie potrafię tak zwyczajnie powiedzieć, że to koniec. Próby rozmowy z nią nic nie dały. Mówiłem jej, że nie podoba mi się jak mnie czasami traktuje. Czasami? Tak, bo momentami jest naprawdę bardzo fajnie, dogadujemy się bez problemów, piszemy ze sobą na wielkim luzie i totalnie o wszystkim. Coraz częściej się jednak kłócimy. Fochy, blokowanie na FB i obwinianie stały się już normą. Ktoś mi kiedyś powiedział, że wina zawsze leży po dwóch stronach. Problem w tym, że to mi bardzo zależy na tej znajomości i czasami mam wrażenie, że ona ma to wszystko gdzieś. Zawsze ja pierwszy przepraszam, ja się bardziej angażuję i ja się bardziej martwię.

Znamy się ponad 11 lat. W następnym wpisie zacznę od samego początku. Nie musicie się bać, że będę tu streszczał 11 lat życia. Nasza znajomość była bardzo burzliwa, przyjaźń zaczęła się dopiero pół roku temu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *